Powrót "średniactwa i przeciętności" - komentarz Krystyny Norwy, wiceprezes ZG STO

Co z licealistami i ich przygotowaniem do studiowania ?

W nowej ‘zmianie’ momentem, w którym uczeń będzie dokonywał decyzji o wyborze studiów będą dwie ostatnie klasy liceum - III i IV. Jednak  żadnej specjalizacji z tym związanej nie będzie, bo programowo przez 23 godziny tygodniowo wszyscy uczniowie kl. III i IV będą się uczyli tego samego i to na poziomie podstawowym (niezależnie od planowanego kierunku studiów). Co prawda przewidzianych jest 6 godzin na rozszerzenie z przedmiotu, ale miejsca na nie w planie będzie mniej niż teraz – zajmą je obowiązkowe nawet w ostatniej klasie liceum: fizyka, geografia, chemia, biologia i oczywiście historia.

Licealiści będą musieli do samego końca uczyć się wszystkiego - nietrudno przewidzieć, że czasu na zgłębianie wybranych dziedzin, z którymi wiążą plany na przyszłość, będą mieli mniej, a szkoły nie będą mogły proponować im dużego wyboru. W efekcie – uczniowie będą gorzej przygotowani, szkoła będzie równała do przeciętności, z pewnością wpłynie to na obniżenie standardów nauczania.

Wtedy uczelnie się zbuntują i matura nie będzie już mogła być egzaminem na studia. Tak więc likwidując ‘kurs’ przygotowawczy do matury, jakim rzekomo jest 3-letnie LO, minister Zalewska zlikwiduje przy okazji maturę zewnętrzną (sprawdzaną poza szkołą, uznawaną dzięki temu za granicą, będącą jednym z dużych osiągnięć polskiej edukacji).

Rektorzy nie będą mieć wyjścia - wrócą do ‘swoich’ egzaminów na studia.  W konsekwencji matura zewnętrzna zostanie zdegradowana i pozbawiona racji bytu - wrócimy do matury sprawdzanej w szkole !!! 

Równocześnie nasi maturzyści nie będą przyjmowani na studia zagraniczne, bo nie będą mieli udokumentowanego ‘zewnętrznego’ egzaminu dojrzałości. 

Totalna urawniłowka :( 

 

Krystyna Norwa 

Wiceprezes ZG STO