Białystok: Francuski tydzień w szkole

Społeczne Liceum Ogólnokształcące
ul. Fabryczna 10
15-483 Białystok

Wiosną byli we Francji, a we wrześniu gościli francuskich kolegów w swoich domach. Uczniowie Zespołu Szkół Społecznych STO przy Fabrycznej rokrocznie uczestniczą w wymianach z zaprzyjaźnionymi szkołami z zagranicy.

Z rewizytą do Polski przyjechało 16 uczniów i dwoje nauczycieli z partnerskiego Liceum Champ Blanc w Longeron, w rejonie Zamków nad Loarą. Białostocka szkoła powitała gości tortami w kolorach flag – francuskiej i polskiej, upieczonymi własnoręcznie przez panią dyrektor ZSS STO – Ewę Drozdowską. 

– To pierwsza wizyta francuskiej szkoły po 12-letniej przerwie, więc było nam szczególnie miło witać gości w naszych progach – mówi Ewa Drozdowska. – Francuzi przyjechali akurat w dniu otwarcia Galerii na Płocie – byli pod wielkim wrażeniem uroków podlaskiej przyrody przedstawionej na fotografiach i samej formuły tej ulicznej wystawy.

Tego typu wizyty zawsze połączone są ze zwiedzaniem okolicznych miast i miasteczek; uczestniczeniem w życiu kulturalnym szkoły i mieszkańców. Ale nie tylko. Ważnym punktem wizyty była Warszawa.

– Program tegorocznej wymiany – na życzenie strony francuskiej – zawierał w sobie dużo elementów historycznych – mówi Ewa Tyburczy, organizatorka wymiany z ZSS STO. – Goście chcieli jak najwięcej dowiedzieć się o historii II wojny światowej, zwiedzili m.in. Muzeum Historii Żydów Polskich, Muzeum Powstania Warszawskiego, a także Treblinkę, byli przy pomniku Bohaterów Getta.

Te miejsca wywarły na francuskich uczniach duże wrażenie:

– Będąc tam czuje się historię i widać, że miała ona wielki wpływ na losy Polski i Polaków – mówił Adrien. – To wszystko jest bardzo przejmujące.

Jednak większość czasu podczas wymian goście spędzają na Podlasiu, zwiedzając region. Była więc wycieczka do Białowieży i parku białowieskiego, zwiedzanie Muzeum Ikon w Supraślu. Wielką frajdę sprawiła gościom rowerowa wycieczka do Supraśla, zakończona ogniskiem w lesie.

Francuscy uczniowie aktywnie uczestniczyli też w życiu szkoły – w zajęciach lekcyjnych, w szkolnej debacie towarzyszącej wyborom prezydenta szkoły czy w obchodach Europejskiego Dnia Języków Obcych. Zdaniem uczniów zalety wymiany trudno przecenić:

– Poznajemy nowych ludzi, poznajemy Francję, ale też przełamujemy barierę językową i szkolimy francuski – mówi Maciek Małyszko ze SLO STO. – Mamy styczność z językiem potocznym, którego nie nauczymy się w szkole. No i nawiązujemy przyjaźnie, które nie dość, że są ciekawe, to często pozostają na całe życie. Justyna Kowalewska podkreśla, że dzięki wymianom międzynarodowym można zmierzyć się ze stereotypami narodowymi.

– I przełamać je lub się w nich utwierdzić – dodaje licealistka.

Wieczory francuscy goście spędzali w gronie rodzin uczniów, u których mieszkali podczas wymiany, poznając ich tryb życia, panujące tam relacje i stosunki. Ale także polską kuchnię.