Kart[ków]ka na Jubileusz: Legionowo

Społeczna Szkoła Podstawowa nr 35 im. Noblistów Polskich STO
ul. Targowa 22
05-122 Legionowo

Z okazji uroczystości 25-lecia szkół STO zapraszamy do cyklu: Kart[ków]ka na Jubileusz. To cykl mini-wywiadów z osobami związanymi z daną szkołą. Na pierwszy ogień – wypowiedzi z Legionowa.

Radosław Frydrych, Prezes SKT nr 132 STO w Legionowie

1. 25 lat za nami. Co dobrego wydarzy się w szkole w kolejnych 25?
Wszystko, co dla rozwoju uczniów wykreują następne pokolenia. W STO piękne jest to, że planujemy sami dla siebie. Dlatego też najlepsze, co może się wydarzyć w kolejnych latach, to utrzymanie ducha społeczności – rodziców, uczniów i nauczycieli.

2. Co jest najbardziej atrakcyjnego w idei szkoły społecznej?
Szkoła społeczna to byt szczególny, w którym zachodzi równowaga między interesami uczniów, nauczycieli i rodziców. Wszyscy oni składają się na społeczność mającą jeden cel, czyli dobre wykształcenie dzieci. Nie ma innej formy edukacji, w której zachodziłby taki proces. Wymaga to oczywiście szczególnego zaangażowania wszystkich zainteresowanych stron, ale przekłada się także na bardzo dobrą atmosferę oraz wyniki w nauce.

3. Dobra szkoła to szkoła, w której…
W dobrej szkole w przyjaznej atmosferze dzieci uczą się myślenia i współpracy. W dynamicznie zmieniającym się świecie trzeba postawić na zdolność do adaptacji, umiejętność wyboru wśród natłoku informacji, umiejętność rozpoznawania spraw ważnych i błahych, pilnych i tych, które mogą poczekać. Kluczową sprawą, zarówno ze względu na postępującą specjalizację, jak i stopień skomplikowania różnych problemów, jest umiejętność pracy grupowej i współdziałania. To wyzwania dla szkół, które muszą odejść od schematów, a postawić na kreatywność, innowacyjność i pobudzenie ducha współdziałania.

Iwona Bekisz, Dyrektor Społecznej Szkoły Podstawowej Nr 35 im. Noblistów Polskich STO

1. Największa radość dyrektora szkoły to…
Największa radość dyrektora to poczucie, że robi dobrą robotę, to także uśmiech dziecka i zadowolenie nauczyciela oraz rodzica.

2. Jakie cechy powinien mieć dobry dyrektor szkoły społecznej?
Każdy dyrektor szkoły społecznej musi być dobry w tym, co robi! To pełen entuzjazmu wizjoner – przywódca, który skutecznie zrealizuje pomysły wspólnie z nauczycielami, uczniami i rodzicami. To człowiek, który ma rozmach w marzeniach i odwagę do ich spełniania. To także negocjator otwarty na potrzeby społeczności, który ma dystans do siebie i dużo poczucia humoru.

3. Gdyby obecni uczniowie odwiedzali w przyszłości szkołę z okazji 50-lecia, jak będą ją wspominali?
Gdyby moi obecni uczniowie spotkali się ze mną z okazji 50-lecia szkoły, to byłabym szczęśliwa, gdyby wspominali szkołę jako miejsce radosnego dzieciństwa, do którego chętnie wracają we wspomnieniach i o którym serdecznie opowiadają swoim dzieciom.

Ewa Wróblewska, nauczycielka w Społecznej Szkole Podstawowej Nr 35 im. Noblistów Polskich STO

1. Uczy Pani w szkole ponad 20 lat. Co się zmieniło przez ten czas?
Na pewno zmieniali się uczniowie, których kolejne roczniki pojawiały się w naszych murach. Dwukrotnie szkoła zmieniała swoją siedzibę, poszukując „swojego miejsca”. Zmieniała się także częściowo kadra pedagogiczna i dyrektorzy, środki dydaktyczne i organizacja. Na koniec, i to chyba najważniejsze, zmienił się sposób pracy z uczniami. Teraz najważniejsze jest to, aby dzieci uczyły się, a nie tylko były nauczane. Zmienialiśmy się, by dostosować się do zmieniających się potrzeb dzieci i rodziców, jednak zawsze przyświecał nam jeden, najważniejszy cel: dobro ucznia.

2. Największa radość nauczyciela to…
Największa radość nauczyciela to widzieć uśmiech na twarzach uczniów, towarzyszyć im w indywidualnym rozwoju każdego dnia, patrzeć, jak osiągają swoje małe i większe sukcesy. Jestem nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej czyli „panią od wszystkiego”. Największą satysfakcję sprawia mi aktywność moich uczniów na zajęciach i ich zdziwienie, gdy brzmi dzwonek – „jak to, to już koniec lekcji, ale szybko minęła”.

3. Jak Pani widzi szkołę za kolejnych 25 lat?
Widzę naszą szkołę w pięknym dużym budynku, koniecznie z własną salą gimnastyczną. Na pewno będzie to szkoła, która dotrzyma kroku współczesności, tej współczesności za 25 lat.

Julia Wdowińska, uczennica VI klasy w Społecznej Szkole Podstawowej Nr 35 im. Noblistów Polskich STO

1. Co najbardziej lubisz w swojej szkole?
Najbardziej lubię realizować projekty i prace w grupach, zarówno te ogólnoszkolne, jak i przedmiotowe. Dzięki nim każdy może pokazać swoje pasje i zainteresowania. Poznajemy także siebie nawzajem, swoje mocne strony. Poza tym lubię spotkania z przyjaciółmi, poznawanie nowych osób. Szkoła to dobre miejsce, żeby nawiązać znajomości.

2. Wyobraź sobie, że przez jeden dzień jesteś w swojej szkole nauczycielem…
Mam pozytywne odczucia, myślę, że mogłabym to robić. Lubię pracować z dziećmi i uczyć ich nowych rzeczy. Mam młodszą siostrę, która chodzi do zerówki i często zdarza się, że pomagam jej w pracach domowych. Jeśli zostałabym nauczycielką, to najbardziej chciałabym uczyć języka angielskiego, ponieważ to mój ulubiony przedmiot.

3. Jak wyglądałby Twój wymarzony dzień w szkole?
Mój wymarzony dzień w szkole zacząłby się o 8.30. Tego dnia w planie miałabym przedmioty: wf, plastykę, godzinę wychowawczą, język angielski. Mógłby być też język polski, jeśli pracowalibyśmy w grupach. Po obowiązkowych lekcjach chętnie poszłabym na kółka zainteresowań. Zajęcia skończyłyby się około 14.00. Potem mogłabym się spotkać przyjaciółmi.