Językowe i gwarowe potyczki w Bytomiu

Gimnazjum STO
ul. Skrajna 14 a
41-907 Bytom

Ostatni tydzień lutego upłynął w Społecznej w Bytomiu pod znakiem potyczek językowych i gwarowych.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego panie Polonistki już czwarty raz zorganizowały konkurs językowy – tym razem dla całej szkoły. Gimnazjaliści i uczniowie szkoły podstawowej w międzyklasowych grupach rozwiązywali cztery zadania związane z poprawnością i kulturą języka polskiego. Dwa zadania były pisemne, dwa – ustne. W gimnazjum Panie Polonistki uroniły łzę ze śmiechu zwłaszcza podczas tych ostatnich zadań, kiedy uczniowie m.in [1]. udowadniali, że komputer to zły wynalazek, toaleta jest najważniejszym miejscem w życiu człowieka, życie jest piękne, a nauczyciel to też człowiek. Humory wszystkim poprawiły także recytacje wierszy w różnych stylach. Wszyscy pracowali na miarę swoich sił, choć nie raz, nie dwa pot leciał z czoła… Zwłaszcza przy zadaniach ortograficznych i poprawnościowych. Panie Polonistki jednak już obmyślają temat przyszłorocznego konkursu!

Język polski to jednak nie jedyny język, którym posługują się mieszkańcy Śląska. Wielu z nich posługuje się gwarą śląską. Aby przypomnieć uczniom o mowie ich dziadków, uczniowie klasy III SP wraz z wychowawczynią zorganizowali Dzień Mowy Śląskiej. Organizatorzy przybliżyli najmłodszym tematykę regionalną, zapewnili kontakt z folklorem śląskim: gwarą, pieśniami, tańcami ludowymi. Wystawili „Czerwonego Kapturka” w gwarze. Zapoznali zebranych z dawnymi wierzeniami, by ocalić tajemnicze stwory od zapomnienia. I tak, na korytarzu spotkać można było beboka, strzygę, południcę, utopka, meluzynę, podciepa, wiedźmę i skarbnika, straszących porządnych ludzi.

Na stołach królowały specjały kuchni śląskiej – wodzionka i sznita chleba z tustym. Wiele radości i ciekawej zabawy dostarczyły dzieciom dawne graczki śląskie. Najmłodsi również czekają na przyszłoroczny Dzień Mowy Śląskiej.