Warszawa: Dobro powraca… czyli kilka słów o kiermaszu świątecznym w Szkole Podstawowej nr 9 STO

Szkoła Podstawowa nr 9 STO
ul. Wiolinowa 6 (dzielnica Ursynów)
02-785 Warszawa

Za nami kolejny kiermasz świąteczny i mnóstwo dobrej zabawy. Zabawy, której jak zwykle przyświecał bardzo szczytny cel. W tym roku mieliśmy okazję pomóc Kubusiowi, trzylatkowi obdarzonemu niezwykłym uśmiechem, miłością najbliższych oraz niestety, wieloma poważnymi chorobami.

Środę, 2 grudnia, zapamiętamy na długo. Choćby dlatego, że tego dnia temperatura w naszej szkole rosła z minuty na minutę. Już samo przygotowywanie stoisk wyzwoliło we wszystkich ogromne pokłady energii, a przecież to był dopiero początek. Dzieciaki, rodzice i nauczyciele zadbali o każdy szczegół, począwszy od wystroju, a na niesamowitych wspaniałościach czekających na kupno, kończąc.

Zanim na dobre daliśmy porwać się kiermaszowej karuzeli, ruszyliśmy do sali gimnastycznej, gdzie czekał nas energetyczny koncert Roberta Chojnackiego, który tylko zaostrzył nasze apetyty.

Kolejnym punktem kiermaszu była licytacja, poprowadzona brawurowo przez Krzysztofa Ibisza. Trzeba przyznać, że rywalizacja między licytującymi była naprawdę ostra. Jednak trudno się dziwić, skoro można było stać się szczęśliwym posiadaczem koszulek z podpisami Roberta Lewandowskiego, zawodników Legii Warszawa czy reprezentacji Polski w piłce siatkowej. Licytowane też były: książki, zdjęcia i płyty z autografami i wiele innych łakomych kąsków.

Kiedy starsi pochłonięci byli aukcją, młodsi z radością sprawdzali swe możliwości w świetlicy, wyjątkowo na ten wieczór zamienionej w salę zabaw i gier przygotowanych przez firmę Samsung. Z zapałem rzucali dyskiem, biegali, ścigali się superszybkimi samochodami, korzystając z nowoczesnego sprzętu komputerowego.

Aż wreszcie nadszedł upragniony przez dzieciaki moment… ruszyła sprzedaż ich własnych wytworów. Kusiły ozdoby choinkowe, kolorowe kartki świąteczne, torby, stroiki, pierniczki i piękna biżuteria. Kto żyw spieszył się, by zakupić te wspaniałości.

W przerwie między odwiedzaniem kolejnych klas posilaliśmy się w kawiarence. Zarówno amatorzy słodkości, jak i swojskiego jadła, bez trudu odnajdowali to miejsce, wiedzeni przyjemnymi zapachami i zachwytami tych, którzy zdążyli już zasmakować w niezwykłych przysmakach. Kalorii przybywało, a portfele robiły się coraz szczuplejsze ☺. Mimo tego, wszyscy uśmiechali się promiennie, wszak dobro, to jedyna rzecz na świecie, którą dzieląc się, pomnażamy!

Cały dochód z kiermaszu przeznaczony został dla Kubusia, któremu życzymy dużo zdrowia oraz tego, aby na swojej drodze spotykał dobrych i życzliwych ludzi.

Małgorzata Walczak-Iwanowska