Warszawa: Konferencja Pedagogiczna „Inspiracje ‘25” - sprawozdanie

Społeczne Liceum nr 99 STO
ul. Powstańców Śląskich 67 A (dzielnica Bemowo)
01-355 Warszawa

11 kwietnia br. odbyła się Konferencja Pedagogiczna „Inspiracje ‘25”, zorganizowana przez Zespół Szkół STO na Bemowie oraz Społeczną Szkołę Podstawową nr 26 STO w Warszawie, przy wsparciu Zarządu Głównego STO. Celem konferencji było przedyskutowanie ważnych problemów, nurtujących obecnie środowisko oświatowe. W imprezie wzięło udział przeszło stu uczestników, głównie nauczycieli, reprezentujących dziewięć środowisk STO (Białystok, Ciechanów, Kraków, Ostrołęka, Warszawa) oraz pięć innych warszawskich placówek oświatowych. Ponadto, w części poświęconej samorządności szkolnej uczestniczyło dwudziestu uczniów z Krakowa, Ostrołęki i Warszawy.

Wykład inauguracyjny na temat aktualnych trendów w pedagogice wygłosiła prof. dr hab. Małgorzata Żytko z Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Następnie uczestnicy konferencji dyskutowali w pięciu grupach problemowych.

Dyskusja na temat czytelnictwa koncentrowała się wokół problemu, czym różni się literatura czytana dla przyjemności od lektury obowiązkowej. Dyskutanci zgodnie stwierdzili, że lektura narzucona przez nauczyciela nie musi zachwycać, ma być narzędziem w kształceniu, gdyż spełnia rolę nośnika przekazu kulturowego – kodu kultury. Rozwijanie czytelnictwa nie jest jedynym zadaniem lektur, przede wszystkim mają one skłonić uczniów do zapoznania się z konkretnymi tekstami, po które nie sięgnęliby sami, a poznanie ich pomaga poszerzyć ogólne wykształcenie.

Debata na temat relacji szkoła-rodzice potwierdziła, że dla obu stron stanowi ona istotny problem. Nauczyciele uczestniczący w debacie podawali przykłady sytuacji, w których współpraca z rodzicami układa się dobrze i takie, kiedy jest trudna. Zastanawiali się, jakie zachowania z ich strony kierują zachowaniem rodziców. Uczestniczący w debacie rodzice podawali przykłady zachowań nauczycieli, które mogą być przyczynami braku współpracy między nauczycielami a rodzicami.

Wspólnie próbowano znaleźć nić porozumienia. Co robić, jak prowadzić dialog, co zaproponować, aby osiągnąć kompromis i żeby porozumienie było możliwe? Niestety, okazało się, że nie ma idealnych rozwiązań i są sytuacje, w których o porozumienie jest bardzo trudno. Na liście sposobów ułatwiających współpracę znalazło się aktywne słuchanie, otwartość na argumenty, gotowość do przyznania się do „winy”, edukowanie rodziców i nauczycieli (szkolenia), kultura i takt – wzajemny szacunek. Uznano, że szkoła musi „zaopiekować się” rodzicem, udzielić mu pomocy i wsparcia; potrzebuje jednak także zrozumienia z drugiej strony.

W grupie poszukującej odpowiedzi na pytanie, co to znaczy „nowoczesna szkoła”, po krótkiej próbie zdefiniowania tego pojęcia lub choćby wyłonienia głównych cech takiej placówki, dyskutanci doszli do wniosku, że nie są w stanie wstępnie uzgodnić wspólnego stanowiska. Wobec powyższego dalsza część obrad koncentrowała się wokół poszukiwania, w mniejszych grupach, rozwiązania problemów cząstkowych: co to znaczy „być nowoczesnym nauczycielem”, kim jest „nowoczesny uczeń”, jak powinna być zorganizowana i urządzona „nowoczesna szkoła”, czym są „nowoczesne metody” w nauczaniu, wreszcie jacy powinni być „nowocześni rodzice”. Omawiając efekty dyskusji ustalono, że przez przymiotnik „nowoczesna” można rozumieć po prostu szkołę współczesną, szkołę nasyconą technologią, bądź szkołę innowacyjną. Powstało też przekonanie, że praktycznym wyznacznikiem nowoczesności może być zgoda rodziców, nauczycieli i uczniów na wspólne wartości i konsekwentne budowanie wokół nich programu działania. Oczywiście odpowiednie środki techniczne i dobrze dobrane metody mogą w tym dziele być nieocenioną pomocą.

Dyskusja na temat tego, kim jest nauczyciel we współczesnej szkole nie zakończyła się wypracowaniem jednolitego obrazu. Dyskutujący wskazywali na wiele ról, w jakich występuje nauczyciel, poczynając o tych, które wynikają organizacji pracy szkoły i rozmaitych formalności, kończąc na tych wynikających z potrzeb współczesnego świata, rodziców i dzieci. Niektóre żartobliwe sformułowania wynikały z frustracji spowodowanej społecznym postrzeganiem zawodu (np. leń). Wiele pokazywało zainteresowania i potrzeby samych nauczycieli.

Mnogość ról, które w swojej pracy realizują nauczyciele wskazuje na to, że trudno jest jednoznacznie zdefiniować, kim jest dzisiaj nauczyciel. Dużą grupę stanowiły takie, które odnoszą się do sfery wychowawczej, realizowanej kiedyś w domu rodzinnym, co może oznaczać wyzwania, przed którymi staje współczesna szkoła.

Spis ról:

Adwokat

Artysta

Badacz

Biurokrata

Cudotwórca

Diagnosta

Dziecko

Egzaminator

Egzekutor

Fachowiec

Improwizator

Informatyk

Klasowe centrum powiadomień

Kłamczuch

Kolekcjoner

Konformista

Lekarz

Leń

Lider

Mąż zaufania

Mediator

Mentor

Misjonarz

Mistrz

Negocjator

Niania

Obserwator

Odkrywca

Ogrodnik

Opiekun

Partner

Pasjonat

Pocieszyciel

Podróżnik

Policjant

Pomocnik

Poszukiwacz

Powiernik

Przekaźnik

Przewodnik

Przyjaciel

Psycholog

Robot wielofunkcyjny

Rodzic

Rozjemca

Rzemieślnik

Rzeźbiarz

Sędzia

Służbista

Społecznik

Spowiednik

Strażnik

Towarzysz

Tutor

Twórca specjalista

Uczeń

Urzędnik

Wychowawca

Wykładowca

Wyrobnik

Wzorzec

W trakcie dalszej pracy warsztatowej okazało się, że dowolni dwaj nauczyciele z różnych szkół realizują, w swoim pojęciu, co najwyżej 3-4 wspólne role zaczerpnięte z powyższej listy. Dodatkowo trudno było znaleźć jakiekolwiek punkty wspólne dla różnych par nauczycieli. Można z tego wnioskować, że rola nauczyciela zależy od środowiska w jakim pracuje, założeń przyjętych przez szkolę, ale także od osobowości samego zainteresowanego.

Grupa próbowała także spojrzeć na pracę nauczyciela poprzez pryzmat jego obowiązków, zastanowić się, które z zadań wykonywanych przez niego są potrzebne, a które niekonieczne, co sami nauczyciele chcieliby robić, a co muszą, gdyż wynika to z prawa oświatowego czy założonego programu placówki. To, co według obecnych okazało się być potrzebne, a jednocześnie zgodne z ich zainteresowaniami to: potrzeba doskonalenia się i dokształcania, stosowanie innowacyjnych metod pracy, praca z rodzicem i uczniem. Za niepotrzebne zebrani uznali wymogi biurokratyczne – pisanie sprawozdań i raportów, ocenianie na stopień. Co do pisania testów część osób uznała, że jest to konieczność, którą jednak chętnie realizują, część była zdecydowanie przeciwko.

Jako wartość dodaną spotkania uczestnicy wskazali możliwość wymiany poglądów oraz poznanie problemów i dylematów kolegów uczących w innych szkołach.

Dyskusja dotycząca samorządności szkolnej, w której wzięli udział młodzi przedstawiciele kilku placówek oraz nauczyciele-opiekunowie samorządów wykazała, że ci ostatni mają ogromną tendencję do zabierania głosu w imieniu uczniów. Oczywiście z jak najbardziej szlachetnych pobudek. Samorządy koncentrują się na działalności kulturalno-oświatowej, sporadycznie jedynie wchodząc w rolę statutowego organu szkoły, którym w założeniu są. W dyskusji padło wiele propozycji konkretnych działań, które mogą podejmować na terenie szkoły przedstawiciele uczniów, a niezwykłym wyzwaniem stało się wymyślenie, na co można by przeznaczyć 7500 złotych funduszu posiadanego do dyspozycji przez pewien bardzo zamożny Samorząd. Nie da się ukryć, że dominowały sugestie konsumpcyjne, choć warto też odnotować szlachetny głos rozsądku: „Jeśli nie mamy dobrego pomysłu, to może przekażmy po prostu te pieniądze na jakiś szlachetny cel!”.

Po zakończeniu debaty odbył się „Jarmark rozmaitości”, podczas którego uczestnicy imprezy mogli zapoznać się z różnymi rozwiązaniami programowymi, prezentowanymi przez gospodarzy oraz przedstawicieli dwóch innych placówek. W międzyczasie każdy też mógł zjeść obiad. A po zakończeniu tej części odbyła się runda warsztatów, wśród których każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Pani Dorota Mielcarek w sposób przyjemny i skuteczny uczyła nauczycieli „Jak skutecznie, a przyjemnie dla uczniów i nauczyciela uczyć dyslektyków”. Z kolei Marzena Pasek pokazywała, w jaki sposób ze zwykłych rzeczy zrobić niezwykłe prace, Ewa Pytlak i Piotr Piskorski przekonywali, że matematyka jest łatwa i przyjemna, nawet dla nauczyciela, Honorata Waszkiewicz prezentowała przykłady prostych badań i eksperymentów w nauczaniu przyrody, zaś Julita Zapała uświadamiała uczestników swojego warsztatu, jak można wspierać rozwój nastolatka. Refleksem programu wychowawczego szkół STO była prowadzona przez Jarosława Pytlaka dyskusja o odpowiedzialnym kształtowaniu odpowiedzialności, z której wynikło, między innymi, że ogromne znaczenie dla działania szkoły na tym polu ma postawa rodziców.

Impreza przebiegła sprawnie i w opinii uczestników była bardzo udana.

Sprawozdanie przygotował Jarosław Pytlak, z pomocą Elżbiety Borsuk-Soroty, Ewy Pytlak,
Elżbiety Szczeciny i Piotra Piskorskiego.