Różnorodność, integracja i troska o edukację – trzy filary STO. Rozmowa z Zygmuntem Puchalskim.

Po rozmowie z Anną Okońską-Walkowicz, która podsumowała dokonania minionych kadencji Zarządu Głównego, Zygmunt Puchalski, obecny prezes, mówi o priorytetach dla stowarzyszenia na najbliższe lata, bieżących zmianach w oświacie i STO swoich marzeń.

Został Pan niedawno prezesem STO – największej organizacji oświaty niepublicznej. Co chciałby Pan osiągnąć w tej roli? Jakie zadania, które stoją przed Panem, uważa Pan za kluczowe w pierwszych miesiącach sprawowania stanowiska?

Blisko trzydziestoletnia działalność Społecznego Towarzystwa Oświatowego opiera się na trzech filarach – kluczowych wartościach. Ich wzmacnianie jest wspólnym zadaniem dla całego stowarzyszenia i dla mnie jako prezesa. Pierwszym z tych filarów jest różnorodność. Uważam, że możliwość współtworzenia różnorodnej i nowoczesnej edukacji, w tym powstanie szkół społecznych to najważniejsza zmiana w polskim systemie edukacji po 1989 r. Dlatego chcę zabiegać o utrzymanie autonomii i zasad finansowania szkół niepublicznych, gdyż różnorodność to największa szansa na zapewnianie rozwoju i doskonalenia jakości całego systemu polskiej edukacji. Drugim ważnym zadaniem jest także integrowanie środowisk STO oraz ich współpraca i współdziałanie. Będzie to służyć rozwojowi naszych szkół oraz zachowaniu spójności i obecnego charakteru naszego towarzystwa. Warto korzystać z różnorodnych doświadczeń naszych środowisk, gdyż mogą one wzajemnie się inspirować do dalszego rozwoju i współpracy. Wreszcie trzecim filarem jest obywatelska troska o polską edukację i jej uspołecznienie, która od początku jest wpisana w misję STO. Wiele z naszych szkół już dzisiaj współpracuje aktywnie z różnymi szkołami publicznymi i niepublicznymi, współtworząc lokalne systemy edukacji.

Co sądzi Pan o obecnych zmianach w oświacie? Które z nich są najistotniejsze z punktu widzenia STO?

Wszelkie zmiany w oświacie powinny być planowane z odpowiednim wyprzedzeniem i rozwagą oraz być częścią długofalowego programu poprawy jakości edukacji. Obecne zapowiedzi kolejnych zmian, i to o różnym charakterze strukturalnym i programowym, w sposób naturalny wywołują niepokój wielu środowisk, w tym także STO.

Między innymi wprowadzona zmiana wieku szkolnego, która objęła tegorocznych sześciolatków i siedmiolatków, budzi szereg wątpliwości. Ponowne zapisanie dziecka do edukacji przedszkolnej, podobnie jak ponowne zapisanie ucznia do klasy pierwszej, powinno być proponowane w szczególnie uzasadnionych przypadkach, a nie mieć charakteru powszechnego. W przeciwnym razie u większości właściwe rozwijających się dzieci może dojść do zatrzymania naturalnego rozwoju. Co ważne, towarzyszący tej zmianie projekt zmian podstawy programowej dla edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej dotyczy tylko kwestii językowych, a w istocie zachowuje dotychczasową podstawę programową. W efekcie, całkiem spora grupa dzieci 6- i 7-letnich w kolejnym roku będzie uczyła się podobnych rzeczy, jak rok wcześniej, i to często z tych samych podręczników!

Niepokojące są także zapowiedzi MEN dotyczące zmian zasad finansowania oświaty niepublicznej, ponieważ aktualne zasady udzielania subwencji oświatowej stanowią podstawę funkcjonowania obecnego systemu edukacji. System ten tworzą szkoły oraz placówki publiczne i niepubliczne jako równoważne podmioty realizujące takie same zadania. Bardzo istotne są także dyskusje o podstawie programowej na poszczególnych etapach edukacji, uwzględniające głosy różnych środowisk, a także o możliwościach związanej z tą podstawą autonomii nauczycieli i poszczególnych szkół.

W przypadku edukacji potrzebna jest refleksja, rozwaga i rzeczywisty dialog społeczny, z uwzględnieniem głosów środowisk nauczycielskich oraz rodziców, a także oświaty niepublicznej. Taka społeczna dyskusja może tylko pomóc w kompleksowym przemyśleniu i dobrym zaplanowaniu takich zmian.

Jaką rolę ma do odegrania STO w polskiej oświacie? W jaki sposób może przyczyniać się do poprawy sytuacji w polskim szkolnictwie?

Prawie 27 lat działalności edukacyjnej wielu szkół STO daje możliwość analizowania ich sukcesów edukacyjnych i wychowawczych, a także pozwala wskazać, jakie rozwiązania przyczyniły się do ich ciekawej i innowacyjnej pracy. Jednym z ważniejszych elementów dobrej pracy placówek oświatowych jest zaufanie i autonomia nauczycieli, która sprzyja twórczej i kreatywnej postawie zespołów nauczycielskich. Zarówno współpraca z innymi placówkami oświatowymi, jak i promowanie dobrych praktyk i doświadczeń szkół STO, a także udział naszych nauczycieli w pracy nad nowymi podstawami programowymi, mogą w istotny sposób wpływać na poprawę sytuacji w polskim szkolnictwie. Mam na myśli współpracę lokalną na terenie poszczególnych miast i regionów, ale także pracę nad doskonaleniem całego systemu edukacji w Polsce.

Proszę sobie wyobrazić, że na zakończenie swojej kadencji opowiada Pan o STO, które stało się dokładnie taką organizacją, jak Pan ją sobie wyobrażał. Jakie jest STO w wyobrażeniach Zygmunta Puchalskiego?

STO moich marzeń to pogłębione więzi wszystkich środowisk stowarzyszenia i wspieranie ich w pracy wokół wizji, misji, wartości, tradycji i osiągnięć STO. W tej wizji chodzi o rozwój STO jako organizacji obywatelskiej, skupiającej najlepsze polskie szkoły i przedszkola, dla których ważna jest zarówno troska o wszechstronny rozwój dzieci i młodzieży, jak i odpowiedzialność za przyszłość kraju. Jednocześnie w całej Polsce podejmowane są działania na rzecz współpracy szkół samorządowych i STO, a nasze Koła Terenowe aktywnie współpracują z samorządami w celu wspólnego rozwiązywania problemów w zakresie edukacji. Innym ważnym celem jest wzmacnianie wpływu STO na jakość edukacji narodowej, poprzez udział naszych przedstawicieli w zespołach eksperckich, komisjach sejmowych etc., a także promowanie i upowszechnianie opracowań na temat oświaty, przygotowanych przez członków STO.