Debata o edukacji na <forumIdei> Fundacji Batorego

Debata o edukacji na <forumIdei> Fundacji Batorego

Jak zmieniać edukację i nie stać się wrogiem publicznym? Pod takim tytułem 6 września br. w siedzibie Fundacji Batorego w Warszawie odbyła się debata <forumIdei> na temat reform edukacji. Punktem wyjścia było opracowanie P. Sadury „Polska szkoła reform? Czego możemy się nauczyć z nieudanych zmian sytemu edukacji?” oraz książka tegoż autora „Państwo, szkoła, klasy” (Warszawa 2017).

Panelistami debaty byli: Katarzyna Hall, b. minister edukacji narodowej, Iga Kazimierczyk, prezeska Fundacji „Przestrzeń dla Edukacji” i dyr. Zespołu Szkół Lauder-Morasha, prof. Zbigniew Sawiński z Inst. Badań Edukacyjnych i IFiS PAN oraz dr Przemysław Sadura, socjolog (UW), współzałożyciel Fundacji Pole Dialogu, autor ww. opracowań. Spotkanie prowadził Paweł Marczewski.

Dyskusja z uczestnikami spotkania była intensywna i pełna konkretów. Wypowiadali się prawdziwi znawcy problematyki, reprezentujący szkoły (dyrektorzy i nauczyciele), środowiska naukowe i samorządy. Dominowały refleksje nad tym, co obecnie obserwujemy w oświacie; uwzględniano też doświadczenia z przeszłości i kontekst europejski (analiza poprzednich polskich rozwiązań edukacyjnych i przykłady reform w innych krajach). Głos zabierała m.in. Anna Sobala-Zbroszczyk , dyr. 2 SLO STO im. Pawła Jasienicy w Warszawie.

W różnych wypowiedziach stwierdzono zgodnie, że powinno się przygotowywać i wdrażać takie zmiany, które umożliwiają rozwój edukacji postrzegany w długiej perspektywie. Chodzi o to, by reformy zapewniały powszechny dostęp do oświaty i jednolite kryteria oceny, by niwelowały różnice społeczne oraz stwarzały przestrzeń wolności dla twórczych nauczycieli i pełnych aspiracji uczniów. Problemem jest nie tylko rozpoznanie potrzeb społecznych, ale przełamanie oporu, z jakim reformatorzy zderzają się w praktyce. Główne przyczyny niepowodzeń reformatorów to nieumiejętność konsultacji, negocjacji i perswazji, traktowanie oświaty jak pola bitwy politycznej, lekceważenie ustaleń naukowych i zasad metodycznych.

Obecną sytuację w polskiej oświacie określono jako powrót do szkoły sprzed 1976 roku bez uwzględnienia ponad 40 lat zmian demograficznych, naukowych i cywilizacyjnych. Likwidacja gimnazjów, które były w wielu środowiskach drzwiami ku lepszej przyszłości, uderzyło w uczniów i zespoły nauczycielskie. Zmiana podstaw programowych, chaos organizacyjny, niejasność prawa oświatowego, brak zaufania do osób i instytucji, ideologizacja nauki szkolnej – wszystko to odbiera pracownikom szkół chęć do działania i powoduje liczne odejścia nauczycieli od zawodu. Skrócenie obowiązkowej edukacji z 9 do 8 lat dramatycznie pogarsza wykształcenie uczniów, którzy kontynuują naukę w szkołach zawodowych.

Chaos sprawiony przez obecną reformę oświaty przesunął uwagę społeczeństwa z meritum problemu (jaka ma być polska szkoła) na kwestie organizacyjne. Zaciera się przez to świadomość, że każda reforma oświaty jest sprawą ogromnie skomplikowaną, musi angażować wiele różnych władz, instytucji i środowisk, a strategię trzeba budować ponad podziałami politycznymi. „Aktorzy społeczni, a nie polityczni powinni reformować szkoły” (P. Sadura). Uczestnicy debaty zgodzili się, że celem reformy powinno być zmniejszanie przez edukację nierówności społecznych i kształtowanie szkoły rozbudzającej uczniów intelektualnie. Aby obywatele zrozumieli, co jest w tej dziedzinie ważne i dobre, należy wykonać wielką pracę u podstaw, docierając przede wszystkim do rodziców. Korzyści płynące ze zmian muszą być dla nich zrozumiałe.

opr. Maria Jackl